czwartek, 11 lutego 2016

No matter how good or worse hood comes first

Kiedy ludzie przebywający za granicą opowiadają tym, którzy siedzą w Polsce jak to dobrze im się żyje tamci reagują "ale się chwali". Nie pomyślą jednak, że może być na prawde dobrze po za granicami naszego kraju. Nawet rewelacyjnie bym powiedziała w porównaniu do polski, zresztą o to nie trudno bo jak można żyć za ok. 2000 zł. przy tak kosmicznych cenach jakie są w polsce?!  Oczywiście da się jak widać ale człowiek musi pracować pół miesiąca żeby kupić buty za ok.900 zł. gdzie tutaj pracujsz na te same dwa dni. Nie wiem w jakim kraju jeszcze zamieszkam ale jestem pewna, że do Polski nie wróce nigdy. Cieszę się, że moge za godzine pracy kupić sobie 7 żeli pod prysznic gdzie w polsce na ten sam pracuje godzinę lub więcej. To ma być normalne ? Utrudnianie ludziom życia i pozbawienie go jakichkolwiek możliwości i spełnienia marzeń nie jest normalne ! Przyznaję, że Anglicy są leniwi i głupi a do tego są brudasami nadużywającymi słów "thank you" i "please" udając miłych przy czym są chamscy ale na litość boską ten kraj jest cudowny, bezproblemowy i ułatwiający życie. Cieszę się, że nie muszę żyć z wypłaty do wypłaty jak to było w polsce, taaak cieszę się i nikt mi tego nie zabroni. Jeśli się komuś układa w Polsce i jest szczęśliwy to moje gratulacje, bo ja nigdy nie byłam. Pozdrowienia z mojej pięknej dzielni...






















































poniedziałek, 8 lutego 2016

Zakupy kosmetyczne czyli to co lubie najbardziej !


 
NIVEA 
Lubię kosmetyki z Nivea ale są takie, których nigdy więcej nie kupie. Mam suchą skóre dlatego poziom nawilżenia musi być wyższy niż oczekują tego inni. Po pierwsze nie myję twarzy żadnymi żelami, wszystko co w żelu wysusza skórę jeszcze bardziej. Nie lubię też toników, chyba że nawilżające np. dwufazowy z Yves Rocher (który jest mistrzem wśród kosmetyków do mycia twarzy). Mleczko do demakijażu nivea z zdjęcia do cery normalnej jest słabe jak dla mnie. Konsystencja tego mleczka jest zbyt rzadka, wodnista i wcale nie tłusta. Może ktoś kto ma cerę mieszaną albo tłustą był by zadowolony z tego produktu. Nivea Cleansing Cream z kolei jest moim numerem jeden w myciu twarzy. Ten z zdjęcia jest dla cery suchej i wrażliwej, świetnie zmywa makijaż, nie wysusza skóry, posiada też minimalne drobinki pilingujące. Bardzo polecam jeśli jeszcze nie próbowałyście :)



 
DOVE 
Kosmetyki Dove nie należą do dobrych, powiedziałabym raczej że ich balsamy do ciała i kremy do twarzy są najgorsze z wszystkich jakie miałam. Wogóle nie nawilżają i nie zostawiają zadnego przyjemnego zapachu na skórze. Coś innego za to mogę powiedzieć o ich dezodorantach, które są cudowne, pachną świeżo i długo. 
A ten różowy balsam do ciała Skin system przypadkiem znalazł się w moim koszyku. Ładnie pachniał więc postanowiłam sprawdzić. Można je kupić w sklepie Asda w uk ale nie macie co żałować w naszych Rossmannach jest dużo więcej ciekawszych polskich kosmetyków ;) 




Zahaczyłam również o PRIMARK. Jako że kocham Przyjaciół to nie mogłam przejść obojętnie. Jakościowo ubrania z Primarku szału nie robią bo jak wiadomo są tanie, dżinsy z tamtąd wyglądają zle w dodatku pogarszają figurę bo są jakoś dziwnie skrojone. Dziś się miło zaskoczyłam bo znalazłam boyfriendy, które leżą lepiej niż moje dotychczasowe z Zary czy H&M'u a są co najmniej dwa razy tańsze. Więc mam kolejne do kolekcji.. teraz tylko czekać na lato.


BUZIAKI :* :*

sobota, 23 stycznia 2016

Again about the weather ;)

Now you looking at these pictures and you think that the weather in UK is so cool which is not true. This is truly terrible thing in England ! It's mostly cloudy with rain and always windy. I like when its rainy when I'm not walking for 20 minuts home in it.  Winters are the worst:  dark, cold and of course rainy. That darkness can really weigh you down after a while. Summer also doesn't belong to the warmest, sun doesn't allow you to tan and wind makes you cold even in the middle of the summer. I don't want to complain but i miss hot weather, I miss the sun, I miss the smell of burned skin in the sun, I miss stuffy air from the heat and sweaty body... :D 








jacket - Pull&bear, jeans - H&M, shirt - Primark , shoes - Converse , cap - Primark 


niedziela, 17 stycznia 2016

Anglia - kicz - brak wyczucia stylu

Anglia to świetny kraj, który ułatwia życie ludziom ale ich styl...
Brytyjczycy zdecydownie ignorują rady brygady z "Fashion Police". Gdyby
Joan Rivers przyjechała do UK i zobaczyła jak ludzie się ubierają to z
pewnością wulgarnie by ich skrytykowała. Bo wyjście z gołymi nogami w
sukience z odkrytymi ramionami w sobotni wieczór w lutym  to szczyt
głupoty. Nie brakuje im jednak również odwagi by przy wadze ponad 80
kilo założyć spodnie biodrówki i bluzke bez pleców. Podobno nikt nie
podąża za modą tak jak nastoletnia angielka, która dzięki wrodzonej
brytyjskiej oszczędności może sobie pozwolić na najnowsze krzyki mody w
sieciówkach gdzie wszystko jest prawie za darmo. Daleko im jednak do bycia
elegancką i szykowną zakładając brudne, sportowe buty i jednocześnie
futrzaną kamizelkę. Ogólnie ludzie tutaj mają styl bardziej rockowy,
lekko hippie i festivalowy, z pewnością niedbały. Widuję dużo
legginsów, dużo białych spodni wśród młodych czego nie potrafie
zrozumeć bo jak zimą do czarnych nike'ów i obszernej kurtki można
założyć białe jeansy ?! W Polsce trzeba się wmieszać w tłum, nie są
tolerowane dziwactwa ani zbyt ekstrawaganckie stroje, ludzie boją się,
że gdy zbyt "przeholują" z outfitem to zostaną wyśmiani. W Anglii
wręcz przeciwnie - im gorzej i krzykliwiej tym lepiej. A czemu by nie
ubierac się po prostu dobrze ? Brudne buty i wymemłane dresy dla mnie
zawsze będą symbolem zaniedbania a nie luzu. Zbyt mocnym, lampucerskim
makijażem też nic kobieta nie zdziała jak i przesadzoną nie widzianą w
UK opalenizną (tak tak w anglii ludzie nie sypiają w solariach). 

jeansy - Zara T-shirt - Primark shoes - New Balance